Kilka dni temu odwiedziła nas moja kuzynka Ela. To accomplishść osobliwa osoba. Zbliża się do pięćdziesiątki i żyje samotnie. Trudno określić ją mianem singielki — to słowo do niej nie pasuje. Przypomina raczej pannę na wydaniu rodem z książek Austen. Wygląd nie jest jej mocną stroną, a jej poglądy na życie wydają się być